Z prośbą o umieszczenie informacji i pytań zwróciła się do nas mieszkanka Dzierzgonia zbulwersowana faktem potraktowania jej córki, która wraz z koleżanką udały się do Urzędu Miasta w Dzierzgoniu do pracownicy wyznaczonej do opieki nad bezdomnymi zwierzętami.
“…Niniejszym pragnę zgłosić sytuację, która miała miejsce w dniu 21 lipca 2025 roku w godzinach popołudniowych, a która – w mojej ocenie – wskazuje na zaniechanie obowiązków ze strony organu gminy w zakresie zapewnienia opieki bezdomnym lub rannym zwierzętom.
Tego dnia moja córka wraz z koleżanką znalazły na terenie naszej miejscowości małego kotka w bardzo złym stanie. Zwierzę wymagało natychmiastowej pomocy weterynaryjnej – nie wiadomo, co mu dolega, jednak jego stan wskazywał na cierpienie i potencjalne zagrożenie życia.
Dzieci udały się z prośbą o pomoc do siedziby Urzędu Gminy, jednak zostały odesłane z informacją, że urząd nie może nic zrobić, a dalsze działania muszą zostać podjęte „na własną rękę”. Takie podejście budzi moje poważne zaniepokojenie.
Zgodnie z art. 11 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, obowiązkiem gminy jest zapewnienie opieki bezdomnym zwierzętom oraz ich wyłapywanie i zapewnienie pomocy weterynaryjnej w razie potrzeby. Zignorowanie takiego zgłoszenia, zwłaszcza przez niepełnoletnie osoby, może świadczyć o naruszeniu obowiązujących przepisów.
W związku z powyższym, uprzejmie proszę o:
1. Wyjaśnienie, dlaczego nie udzielono pomocy w opisanej sytuacji;
2. Informację, jakie procedury obowiązują w gminie w przypadku zgłoszenia chorego lub porzuconego zwierzęcia;
3. Wskazanie, do jakiej instytucji/organizacji mieszkańcy mogą się zwracać w takich przypadkach;
4. Podjęcie działań naprawczych, aby podobne sytuacje nie miały miejsca w przyszłości…”
Nie jest to pierwsza taka sytuacja o problemie z psem znalezionym w Żuławce sztumskiej pisało Malborskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt REKS :


